Chyba moje ubrania mają magiczną moc! Za każdym razem kiedy wymyślę sobie przyjemny dla oka ekstrawagancki outfit wyjście na miasto obfituje w wiele pijackich przygód. Niby nic złego w tym nie ma, ale skoro moja twarz pokazuje spod grzywki pewne pamiątki nieznanych wydarzeń lepiej uważać.
Tak naprawdę to nie wina ubrań, to mój narcyzm i próżność sprawiają, że czasem mam ochotę podbić świat, a kończy się pobiciem mnie przez świat.
Ostatnio wesoło pomykałem na piwo, od samego początku miałem wrażenie, że przyciągam sporo kobiecych spojrzeń, ale wrodzona skromność nie pozwalała mi w to do końca uwierzyć.
Z racji tego, że byłem bardzo za wcześnie, oparłem się o stojak rowerowy w ruchliwym miejscu. Zabijałem czas rozglądając się to tu, to tam, czyli stałem z tępym wzrokiem wbitym w drzwi naprzeciw mnie. Gdy postanowiłem dać oczom trochę odpocząć od monotonii, spostrzegłem niewiastę, która stoi oparta o ten sam stojak i gapi się na mnie. Odruchowo zlustrowałem ją wzrokiem. Myślałem, że też na kogoś czeka, ale wszystkie poszlaki świadczą o tym, iż on przystanęła pogapić się na mnie. Po prostu po chwili poszła dalej ulicą.
I tak właśnie rodzi się moc w mojej dupie. Moja towarzyszka znając mój dar do wyolbrzymiania i wmawiania sobie nieistniejących rzeczy próbowała ugasić ten pożar w zarodku. Nie udało się.
Świat zaczął działać na moją korzyść, gdy uciekł mi autobus do domu. Postanowiłem się gdzieś zaczepić i noc się zaczęła.
Kiedy moja samoocena i pewność siebie eksplodują wychodzi ze zwykle ostatni głupek. To chyba tak, tylko żeby udowadniać przysłowia i powiedzonka. Tego poczucia idiotyczności nie lubię bardziej niż trampka w ustach, och tak.
Chyba w ramach pokuty nie będę pił do końca miesiąca. Wyjdzie mi to na dobre. Tylko czy ryzykować ekstrawagancje stroju? Czy też unikać na wszelki wypadek?
Jedynym pozytywem z tej historii jest to, że wszystko może być prawdą. Zwiększona liczba spojrzeń także. Mrrrr.
Teraz tylko odchorować przeziębienie. A w następnym odcinku opowiem o przystanku pełnym niewiast w identycznym kolorze spodni. Przygotujcie się, będzie creepy!