2 kwietnia 2012

Implied facepalm

2 kwietnia minął mi jakoś nadzwyczaj szybko. W południe na krótkie zajęcia, a później nieprzerwane pasmo przyjemności, które przysłoniło mi sens dzisiejszego dnia. Ale najpierw o przyjemnościach.
Przyjemności walnęły mnie z grubej rury - po tygodniach wyczekiwania sklep internetowy postanowił dostarczyć mi moją nową pamięć do komputera. Dzięki niej mogę jednocześnie prowadzić 10 symulacji w Matlabie i oprócz tego przelewać moje złote myśli na klawiaturę. Na bogato, prawda? Niech tylko ktoś zaprzeczy!!!

Następna przyjemność jest dość osobliwa. Przyznaję się jestem zboczony! Wieczorna kawa z byłą dziewczyną. Prawdziwy ze mnie zwyrodnialec, ale niech tam. W sumie nie zauważyłem, że minęło już tyle czasu od naszego rozstania. Nowojorczycy z filmów Allena już zapomnieliby swoje imiona. Ale jaki Nowy Jork takie zapomnienie.
Najbardziej chore w tym jest to, że w ogólnej emocjonalnej pustyni mego życia ta osoba się jakoś wybija. In plus.
Niestety psychoanalityk jest wydatkiem nie na moją kieszeń, więc na terapię, która pomogłaby mi znaleźć rozwiązanie na to i wiele innych pytań czających się w mojej głowie muszę poczekać. Do świętego nigdy.

Po powrocie do domu przyszedł czas na odmóżdżanie, bo to jest najważniejsze kiedy pracy ma się tyle, że nie do końca wiadomo w co ręce włożyć. Telewizja jest dobrą inspiracją. Po trwającym kilka sekund zawiłym procesie myślowym odkryłem,że marzeniem mojego życia jest samochód marki Łada. Najlepiej terenowa Niva. Poderwałbym na nią kobietę mojego życia. A od biedy może być legendarny model 2101 Żiguli. Przydomek zajebisty.
Od razu przystąpiłem do wytropienia wspaniałych okazów na allegro. A od tego niedaleka droga do oglądania zdjęć tuningu Łady. Polacy w golfach z 5 spojlerami powinni się wstydzić.

Zajmując się wymienionymi wartościowymi czynności przegapiłem, że dziś jest rocznica odejścia JP2 do krainy wiecznych łowów. Wspaniała okazja by pohejtować przeszła mi koło nosa. Obraza uczuć religijnych kilku znajomych też byłaby odpowiednia do dzisiejszego dnia. Przegapiłem, nie wróci się i koniec.
Chciałbym dodać, że prowadzę tego bloga bo chciałbym mieć znów 17 lat.
Postawię świeczuszki i idę spać. 
[‘][‘][‘][‘][‘][‘][‘][‘][‘][‘][‘][‘][‘][‘][‘][‘][‘][‘][‘][‘]