Nieważne jak pijany jestem, potrafię bezbłędnie założyć słuchawki. Kanał lewy na lewe ucho, kanał prawy na ucho prawe. Moja wylewność rośnie kwadratowo w stosunku do wypitego alkoholu... Nie wiem co bardziej wstydliwe.
Powinienem nie pić, a najlepiej jeszcze dołożyć do tego emocjonalną zimę. Byłoby bosko. Wyłączyć myślenie i po prostu spać, byłoby wspaniale, idealnie.
Pierwsze w życiu świąteczne pijaństwo. Zgroza. Z drugiej strony zawsze sposób na przecierpienie.
Jedyny sposób na frustracje jaki znam to właśnie alkohol. Byłoby dobrze gdyby zostawałaby jedynie blizny cielesne, głupotę ciężej zmyć z rąk niż krew.
Słuchawki wzbudzają zachwyt. Wszystkie smaczki bez niesamowitej głośności. Albo po prostu muszę zmienić wzmacniacz. Decyzji nie podejmę teraz. I tak wzmacniacz kupię dopiero jak zdobędę jakąś posadę, czyli w niewyobrażalnie dalekiej przyszłości.
Chociaż sam jestem MONO, ale gdyby nie dźwięki latające od ucha do ucha byłbym stukrotnie bliżej samobójstwa. I tak zdobycie pneumatycznego pistoletu do uboju bydła byłoby trudne, a sznur do prania albo pasek na klamce byłby tendencyjny.
Może jestem tysiąckroć dalej od tego. Paradoksalnie dzięki Johnowi Lee Hookerowi. Magia bluesa.
Problemy decyzyjne to moje przekleństwo. Bardziej to one podejmują mnie niż ja je. Kurwa. Świadomy żywot nie wychodzi mi najlepiej. Nieświadomy jeszcze gorzej.
Wmawiam sobie interdyscyplinarność, ale ani ze mnie pisarz, ani inżynier. Pewnie sprawdza się powiedzonko o tym, że jak się jest do wszystkiego to się jest do niczego.
Jak mawia moja najnowsza znajoma - najgorzej.
Mam coś z geja, Wianuszek koleżanek i ‘przyjaciółek’. Fascynacji chłopcami nie posiadam. Szczęście w nieszczęściu. Po prostu cudze penisy wzbudzają we mnie obrzydzenie i nic nie poradzę. Pewnie dlatego porno powoduje u mnie odruch wymiotny. Na szczęście jedynie co jakiś czas.
Zrobiłem się kontrowersyjny, więc pójdę spać. Może bardziej obrzydliwy, trudno. Z tego już nie wyrosnę, bo przyszło z wiekiem.
W świadomości bycia mono najgorsza jest wiedza, że świat już wynalazł stereo. Pewnie gdyby ktoś mnie przytulił nie byłoby tego pieprzenia o niczym.
Marzy mi się być wykładowcą, który ma przelotne romanse ze studentkami. Niestety wybrałem sobie kierunek, gdzie poznać ładną, głupią i łatwą studentkę jest niezwykle trudno. Albo ja powinienem być łatwiejszy?
D o b r a n o c .
Zrobiłem się kontrowersyjny, więc pójdę spać. Może bardziej obrzydliwy, trudno. Z tego już nie wyrosnę, bo przyszło z wiekiem.
W świadomości bycia mono najgorsza jest wiedza, że świat już wynalazł stereo. Pewnie gdyby ktoś mnie przytulił nie byłoby tego pieprzenia o niczym.
Marzy mi się być wykładowcą, który ma przelotne romanse ze studentkami. Niestety wybrałem sobie kierunek, gdzie poznać ładną, głupią i łatwą studentkę jest niezwykle trudno. Albo ja powinienem być łatwiejszy?
D o b r a n o c .