W niektórych sytuacjach zastanawiam się czy nie śnię na jawie. Nagle zaczynam mieć więcej szczęścia niż rozumu. Co prawda pomaganie szczęściu kosztuje mnie mnóstwo energii.
Wszystko idzie pięknie, a do tego jestem na tyle zagoniony, że nie mam czasu myśleć o przykrych sytuacjach ani o tym, że lato jest dla mnie za gorące.
Obawiam się trochę, że kiedy już skończą się moje obowiązki, sprawy obecnie drugoplanowe uderzą mnie podwójnie. Muszę liczyć się z tym, że to mój ostatni tydzień ze szczęściem, jak na razie.
Właściwie już doskwiera mi monotonia. Potrzebna mi zmiana otoczenia, choćby na jeden dzień, na kilka godzin.
Spotykam się z głosami zachwytu nad moją osobą, ale nie wiem czy można im wierzyć. Chyba,że moja wspaniałość onieśmiela śmiertelników. Nawet moja wysoka samoocena nie daje mi podstaw do wiary w słowa pochwały ze strony ludzi, którzy nie mają zbyt wielu szans do wyrobienia sobie obiektywnej oceny.
Jestem rozczarowany, bo nie pojawiła się w moim życiu, żadna nowa wartościowa znajomość od bardzo dawna. Nie ma też już znajomości, które możnaby odrestaurować. Ale taka już moja specyfika, że budzę się do życia kiedy inni już wszystko posprzątali. Cyrk opuścił miasto.
Wydawałoby się, że właśnie samotność jest moją największą troską. Za każdym razem, kiedy zaczynam tak myśleć, dochodzę do wniosku, że wcale nie. Że właściwie to nie lubię ludzi i rzadko spotyka mnie z ich strony coś dobrego. I jeszcze, że brakuje mi cierpliwości słuchania.
Może to przez dobrobyt i łatwe życie przewróciło mi się w głowie. Nie wiem nawet, czy to możliwe, ale źle się czuję ze swoim zblazowaniem. Sam nie wiem czego naprawdę chciałbym. Poza podziwem milionów oczywiście. Jedynie uśmiech losu na ogromną skale byłby przywitany z nieskrywaną radością.
Skoro zbliża się gwiazdka, to chciałbym od kogoś dostać jakiegoś bodźca, który pozwoli mi odzyskać pasję. Do czegokolwiek.
W ramach akcji ‘I Ty możesz być moją pasją’ dodałem do bloga bogate informacje o sobie i zdjęcie mojego cudownego ziemskiego bytu. Czekam na zgłoszenia. Najlepiej od atrakcyjnych ciemnowłosych niewiast. Jak nie będzie ciemnowłosych, to jasnowłose i rude też są mile widziane.
Uśmiechnij się do mnie!